Na pozór spokojne
Derek wiedział, że to miasto, Melbourne było tylko spokojne z zewnątrz. Od lat mieszkał tu, wśród wilkołaków. Od urodzenia przeżył szesnaście pełni. Miał szesnaście lat.
Stał na balkonie małego wiejskiego domku. Tuż obok prowadziła polna droga przez duży las za którym było miasto. Tu mieszkała jego rodzina. Jego wataha. Był sierotą. Jego rodzice zginęli w wypadku.
Wiatr zwiewał z czoła jego czarne włosy. Słyszał jak ktoś wchodzi po schodach do salonu.
- Derek.- poczuł dłonie Hannah na ramieniu. - Co tu tak długo stoisz?
Hannah była piękną blondynką. Była dość wysoka.
Wzruszył ramionami.
- Nie wiem. - odparł.
- No to uważaj bracie bo ci zaraz uszy oklapną. Mam dla ciebie wiadomość.
- Jaką?
- Wampiry przybywają do miasta.
Przyjął to z nadzwyczajnym spokojem.
- Ach tak. Nie wiem czy żartujesz czy mówisz na poważnie.
- Och no. - warknęła - Mamy 24 listopada świeci słońce a niebo jest bezchmurne. Żartuję?
Hannah odznaczała się humorem. On wiedział, że ona się w nim kocha a ona nie wiedziała, że on wiedział.
- Nie żartujesz.
- Więc wampiry są w mieście.
- A my jesteśmy na wsi. Nic nam nie grozi.
- Grozi!
- Co?
- Nie udawaj głupka! Darlley zarządził zwiady. On, ty i ja idziemy na zwiady do tego przeklętego miasta.
- Świetnie.
Pierwszy rozdział dodany. Na drugi zapraszam wkrótce. Olusia
Wzruszył ramionami.
- Nie wiem. - odparł.
- No to uważaj bracie bo ci zaraz uszy oklapną. Mam dla ciebie wiadomość.
- Jaką?
- Wampiry przybywają do miasta.
Przyjął to z nadzwyczajnym spokojem.
- Ach tak. Nie wiem czy żartujesz czy mówisz na poważnie.
- Och no. - warknęła - Mamy 24 listopada świeci słońce a niebo jest bezchmurne. Żartuję?
Hannah odznaczała się humorem. On wiedział, że ona się w nim kocha a ona nie wiedziała, że on wiedział.
- Nie żartujesz.
- Więc wampiry są w mieście.
- A my jesteśmy na wsi. Nic nam nie grozi.
- Grozi!
- Co?
- Nie udawaj głupka! Darlley zarządził zwiady. On, ty i ja idziemy na zwiady do tego przeklętego miasta.
- Świetnie.
Pierwszy rozdział dodany. Na drugi zapraszam wkrótce. Olusia
Ciekawe i fajne tylko strasznie mało opisów.
OdpowiedzUsuńIdę czytać kolejny rozdział.
Pozdrawiam Aria